sobota, 26 lipca 2014

Stylizacja na rower


 Nie mam spodni, nie mam ani jednych, nie mam nawet połowy spodni, nic a nic. Więc na rower zawsze w spódnicy. Do lasu wybieram coś mniej tiulowego, choć też nie zawsze :)
Torebka to część zestawu 3w1 Fraternity, na rower idealna i wygodna, na pewno wygodniejsza niż wieszanie wielkiej torebki na kierownicy, tak zdarzało mi się.
Postanowiłam wrócić do dobrego nawyku codziennej jazdy na rowerze.

środa, 23 lipca 2014

Tiulówka granatowa

Tiulowa spódnica znów zagościła w mojej szafie a wkrótce zagości też w kolorze mlecznej bieli. Całą szafę mogłabym wypchać tiulówkami, to mój ulubiony rodzaj spódnicy. Jeśli pamiętacie moją różową tiulówkę, zauważycie, że ta jest lepszą wersją tamtej. O wiele lepszą :)
5 warstw tiulu, w tym dwie z góry, nakładane osobno, tak by jak najmniej widoczne było wszycie warstw spod spodu. Idealnie równy dół - tego nie cięły nożyczki. Można obracać się do woli, materiał jest połączony ale w sposób praktycznie nie widoczny. Za podszewkę służy tkanina - bawełna z domieszką satyny, posłuży też na chłodniejsze dni, a o prześwitywaniu czegokolwiek nie trzeba się martwić. W różowej pod tiulem także miałam tkaninę i to rozwiązanie znakomicie się sprawdziło i w upały i na mróz. Do tego komfort noszenia tiulówki jest o wiele lepszy niż w przypadku tiulu wszytego w zwykłą podszewkę.
Spódnice można zamówić TUTAJ. 
Dziś dobrałam do niej jeansową koszulę. Tym razem zawiązałam ją z przodu. Bransoletkę pod kolor kwiatka z koturnów, a żółtą torebkę szybko wywinęłam na drugą błękitną stronę, dziś pierwsze skrzypce gra tiulowa spódnica.