Efekty sesji ze spotkania blogerek w Blue City:)
Jak wam się podobam w tej wersji???
Edit: Drodzy czytelnicy. Głosy w komentarzach są różne. Więc i czas na moje zdanie:) Podobno robię ogromny blogowy błąd ukrywając wszelkie swe emocje. Niech więc wypełzną ze mnie jak ślimaki w dżdżysty dzień. Większośc tekstów na blogu kasuję przed publikacją, zostaje potem "byłam na spacerze w tym i w tym, uszyłam to i tamto, kupiłam to i to" mhm fascynujące. Czas na zmiany?
Na żywo fryzura podobała mi się w 95% (nawet po rozczochraniu w przymierzalni) a makijaż w 100%. Gdy zobaczyłam zdjęcia byłam mocno rozczarowana. Bardzo mocno. Każda blogerka ma jakaś wizję zdjęć, ma ją też fotograf. W tym wypadku te wizje rozminęły się. Zastanawiałam się na publikacją ich. Z drugiej strony chciałam poznać wasze opinie w tym temacie. Moja rodzina bez skrępowania stwierdziła, że wyszłam fatalnie i niekorzystnie, nie te kolory, nie te ujęcia, nie ta jasność zdjęć...
(Zdjęcia były robione wieczorem przy sztucznym oświetleniu)
Najlepsza sesja tego dnia? Moim zdaniem Kamili. Tu wizja jej i fotograf dopełnia się wzajemnie, zdjęcia są interesujące z emocjami. I Kasi, choć zdjęć na blogu jeszcze nie ma (Marionetka Mody) niebawem pewnie będziecie mogli je obejrzeć. Moje cóż, po prostu mi się nie podobają.

stylizacja - Anna Onopiuk
biżuteria, kurtka, bluzka, spódnica, buty - New Yorker
torebka - Thomas Wylde
make up - Mateusz Szlagier INGLOT
fryzura - Manama
zdjęcia - Ania Wilczyńska
miejsce - CH Blue City












































