poniedziałek, 3 stycznia 2011

CZERWONO po rozczarowaniu wyprzedażami

Po nieudanym polowaniu na wyprzedażach w Złotych jeszcze w grudniu, musiałam poprawić sobie humor w second handzie.
Rozczarowałam się sieciówkami, jakością ubrań, bałaganem, gigantycznymi kolejkami i cenami - małymi obniżkami.

Niektóre ubrania wyglądały już bardzo biednie, ubrudzone pudrem i  przymierzane już chyba sto razy, a kto wie może przeżyły już jakąś imprezę i grzecznie wróciły do sklepu.
Te znane mi z blogów na żywo straciły swój urok.
Wypatrzyłam sobie fajny naszyjnik, KOLEJKA do kasy bez końca, nie miałam już tyle czasu, może następnym razem.
Było kilka rzeczy godnych mej uwagi jednak te obniżka ominęła.
Korzystając z okazji musiałam też macnąć i dokładnie obejrzeć sukienki Lanvin dla H&M - materiał porażka, fason podoba mi się choć nie jest specjalnie odkrywczy. Kampania marketingowa nękająca na każdym kroku sprawiła  że SĄ FAJNE dla mnie też, co nie znaczy że  bym ją kupiła, raczej uszyła - czas podjąć to wyzwanie.

Co do zakupów w sh, w moim koszyku zagościł kolor czerwony, dzisiejsza spódnica (po zmniejszeniu) i kilka bluzek które niedługo pokażę. Także TA bluzka.
buty/shoes - sh 19zł
rajstopy - sh ok.1zł
spódnica/skirt - sh Wallis1zł + zmniejszenie
bluzka - sh atmosphere ok.11zł
bransoletki - prezent
koperta -sh Jasper Conran 1zł
żakiet - reserved (pożyczony)

25 komentarzy:

  1. Spódnica bardzo fajna i znów za zete :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny zestaw :) Co do wyprzedaży to ja również mam już dość przepychanek, kilometrowych kolejek i braku rozmiarów :/
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz uroczą tą bluzkę. :)
    Ja się zakochałam w jednych butach z H&Mu, ale są z nowej kolekcji. I tak je kupię.;d

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna kiecka,brakuje mi takich !

    ja tez już buszowałam po wyprzedazach.Nawet obiecałam sobie,że w każdym miesiącu kupię po 1 ciuchu z normalnego sklepu,aby nie tylko te ciucholandy i ciucholandy,ale jeszcze do tego nie doszło ,ha,ha.Podobała mi się bardzo spódnica 100 zł,sweter 100 zł....siostra tylko skwitowała-zostaw ,kupisz sobie za złotówkę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już normalnie nie mogę chodzić do sklepów, bo wkurzają mnie tłumy, sterty ciuchów, chaos, niemiłe Panie sprzedawczynie, itepe. Jutro idę do sh:) Wszystko mi się u ciebie podoba, super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za komentarze

    lady_sport - dobra decyzja a w sh pełna kulturka, nic nie wala się po podłodze, wszystko posegregowane na wieszakach, miłe sprzedawczynie, tak jest w moich sh. Zmieniło się też zachowanie ludzi już nikt się nie pcha, nie kradnie z koszy - przecież dla wszystkich starczy:)

    Gosia - :)ja takich obietnic już sobie nawet nie składam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna spódniczka....bardzo kobieca i piękny ma kolor. Na wyprzedaże ostatnio wcale nie chodzę, nic ciekawego a jak już sa tłumy to....wychodzę.....pozdrawiam w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  8. Bluzka jest wspaniała, zazdroszczę Ci tego łupu :) Całość - po prostu śliczna, wyglądasz rewelacyjnie, aż się nie mogę napatrzeć :)
    Po pobieżnym przyjrzeniu się wyprzedażom wrażenia mam takie samej jak Ty i, patrząc na zawartość sklepów, to się raczej nie zmieni. Nie pojmuję, do czego te kolejki takie długie ?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalnie kocham Cię dziewczyno! Wyglądasz doskonale, uwielbiam czerwone ołówkowe. Odgapię, ostrzegam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna bluzka. Z braku czasu omijają mnie wyprzedaże, za to osiedlowy sh ciągle kusi czymś fajnym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje złotówkowe zakupy przypomniały mi, że przecież i ja takie mam na swoim koncie, ale w szale świątecznym zapomniałam o nich i się nimi jeszcze nie pochwaliłam. Pierwszy raz spotkałam się ze złotówkowymi wyprzedażami w sh, nie wiarzyłam własnym oczom:)Byłam przeszczęśliwa.
    Zapraszam również do udziału w moim konkursie, bo chybam mam coś co będzie pasowało do Twojej czerwonej spódniczki. Jutro na blogu zamieszczę zdjęcie nagród... warte grzechu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. podzielam Twoje rozczarowanie wyprzedażami. ładnie Ci w czerwieni!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta spódnica super by wyglądała na Tobie jakby była: 1. aksamitna, 2. o długości zaraz przed kolano, i megawąska, 3. z kokardką z tyłu przy rozcięciu, tak pin up. To znaczy teraz też wygląda świetnie bo bardzo pasuje Ci takie połączenie kolorów. Ja z wyprzedaży wracam zwykle z 'nowymi' kolekcjami, nie umiem kupować niepotrzebnych szortów w serduszka których nikt nie chciał bo są tandetne..

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie najbardziej podoba się bluzka i buty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię wyprzedaży.
    Czerwona spódniczka jest super. Kolor i krój prosto i kobieco :) Bardzo na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam czerwony - mam zamiar właśnie siąść do przeróbki mojej czerwonej sukienki, aby ją trochę odmłodzić. Bardzo podoba mi się ta bluzeczka - bardzo lubię takie romantyczne fasony. Co do wyprzedaży, to dobrze, że napisałaś tego posta, bo ja myślałam, że taka nędza jest w Olsztynie tylko, bo jest tylko jedno centrum i miałam zamiar wybrać się do Warszawy, ale teraz wiem, że nia warto.....

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam bardzo podobne odczucia co do wyprzedaży. A propos Lanvin dla H&M polecam satyryczny felieton: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_smak_zycia/hieronim-bosch-dla-h-m,49159,1

    OdpowiedzUsuń
  18. panna marta. - fajny pomysł, ale nie wiem czy na moje możliwości krawieckie możliwy, jak znajdę materiał spróbuję

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników