piątek, 18 marca 2011

zestaw


 


koszula/blouse - vintage
pasek/belt - prezent/gift
spódnica/skirt - second hand dress + diy 1zł z sukienki
buty/shoes - second hand 19zł
torebka/bag - second hand 1zł
płaszcz/coat - prezent/gift


24 komentarze:

  1. oj z fryzjerami to tak właśnie jest :) bluzka ma przepiękny kolor

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przeszdzaj, nie jest tak źle, jak bardzo wieje to i tak "czesze równo", mnie się podobają więc spokojnie do soboty wytrzynasz....a Ty jak widzę, już całkowicie wiosenna...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest wcale tak źle jak piszesz. Spokojnie przeżyjesz i możesz się śmiało pokazywać. Zdrady tez nie polecam bo moja skończyła się za krótką grzywką o dziwnym kształcie...
    Pięknie pastelowo a spódniczki zazdroszczę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. wcale nie wyglądają źle, więc co Ty gadasz :D koszulka piękna

    OdpowiedzUsuń
  5. Też muszę iść do fryzjera, bo moje końcówki to jakaś tragedia, niestety ja przed maturą tego zrobić nie mogę ;p Ale obiecałam sobie, że jak ją zdam to zafunduje im taką kurację i tyle maseczek w salonie ile tylko będę mogła hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. FAJNA Spódnica i kopertówka, bluzka mi się nie podoba;p pewnie dlatego że nie lubię niebieskiego:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, znam to. Moje włosy już przekroczyły tę granicę ale jestem twarda i zapuszczam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczna spodniczka. Czy ona jest z koronki, czy to taki wzor?

    OdpowiedzUsuń
  9. koszula, koronka, szary płaszcz-wyglądasz po prosu KAPITALNIE!

    OdpowiedzUsuń
  10. tekst oczywiście z przymrużeniem oka, mam nadzieję że nikt nie pomyślał że 2 cm za długie włosy to mój najpoważniejszy życiowy problem:)
    dziękuję za komentarze:)

    bastamb - w sobotę jadę do Warszawy, więc włosy jeszcze poczekają

    Kasiulcowa - ja nie jestem przesądna, między studniówką a maturą ścięłam włosy dwa razy i zdałam:)

    panna marta. - ja taki test wytrwałości na razie sobie daruję:)

    szafasikory - z koronki, ma jeszcze dwie podszewki

    OdpowiedzUsuń
  11. I tak ci dobrze w takich włosach, choć właściwie wiatr może doprowadzić do szaleństwa jeśli chodzi o fryzurę. Sama mam niekiedy z tym wielki kłopot, szczególnie idąc przez most.
    Zazdroszczę spódniczki i kopertówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądasz pięknie. Ja dałabym inne buty, ale to moje osobiste odczucie i powiem szczerze, że moja wizja chyba nie bardzo nawet by do ciebie pasowała i do tej retro-neo-elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  13. love your shirt and coat <3 looks great together!

    OdpowiedzUsuń
  14. to pierwsze zdjęcie z tą nóżką wymiata,ha,ha :)
    odnośnie włosów...są fajne,nic tam nie widzę drastycznego i do poprawki,ja to zawsze mam dalej tą granicę,zazwyczaj wszyscy mnie już poganiają idź do fryzjera,a ja wciąż uważam,że jest OK :)
    wszystko fajnie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialnie wyglądasz :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do fryzjera to tak to już jest,że prawie żadna z nas nie jest zadowolona ze swojej fryzury.Ja też czasem nie mogę ułożyć włosów,ale nie przesadzajmy-wyglądasz bardzo ładnie.Udanego polowania na pomarańcz życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach te botu, mrrrau....

    Miło było Cię spotkać! Spodziewaj się, ze niedługo wpadnę do Ciebie, po tym jaką reklamę zrobiłaś swojej miejscowości :D

    OdpowiedzUsuń
  18. miło było Cię poznać :)
    piękna spódniczka!

    OdpowiedzUsuń
  19. cette jupe et spppeeeennndddiiiidddeeee !!!!!!!!!!!!!!
    viens nous rendre visite et nous donnez ton avis sur Parisian Hunter.

    http://parisianhunter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz swietny blog,zdecydowanie bede tu czesto zagladac,pozdrawiam
    Dorota

    www.jewellerybijou.com

    OdpowiedzUsuń
  21. spódniczka prześliczna : )
    przy okazji zapraszam Cię na konkurs na moim blogu,pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników