sobota, 10 września 2011

Na moim blogu dzieją się DZIWNE rzeczy

Anonimy mnie nie napadają, zauważyłam to już jakiś czas temu, nie tylko ja, tu powinien być dwukropek ale mój zawirusowany komputer tego nie respektuje OMG!;)Czy Ty zamieszczasz tylko pozytywne komentarze? Chociaż jak się wczytać w nie, to duuuużo w nich dyplomacji.
Aniela K. 

 Właśnie,  ja się dziwie, mój mąż się dziwi, Aniela K. się dziwi bo czy to normalne by na polskim blogu czytanym przez polskich czytelników nie było wyjątkowo negatywnych i rzucających się w oczy komentarzy, standardem było by wyrzucenie mi grubych bioder, dziwnych oczu i dwa centymetry czegoś tam za długiego, czegoś tam za zielonego. Bo nie uwierzę że wszystkim się podoba, prędzej w to że nie podoba się tak bardzo że uciekają w ułamek sekundy hi hi
Mam nawet na ten temat pewne teorie albo moi czytelnicy to sami zadowoleni z życia ludzie i pewnie w większości tak jest, albo po prostu na moim blogu nie ma nic w cenie do której można by pałać zazdrością, od kiedy prowadzę bloga nikt nie zadał mi pytania skąd mam na ciuchy pieniądze, pytania którego przenigdy nie pojmę a które powtarza się na wielu blogach, wyrazy współczucia autorkom blogów.

I jeszcze coś tak z przymrużeniem oka,
Pan od niezbyt trafnego artykułu w Newsweek o szafiarkach chyba szafiarskich blogów na oczy nie widział, bo jak wytłumaczyć fakt że nie wspomniał o mnie i moim wyginaniu się na tle garażu, fakt garaż jest świeżutko odmalowany może to go zmyliło. Pewnie to też wina braku żółtej torby i leginsów, mogłam też podpaść za odrobinę kreatywności wszak dla autora szafiarki kreatywne coś szyjące itp. chyba nie istnieją.
Wydawało mi się że tytuł Newsweek do czegoś zobowiązuje, że będzie to artykuł rzetelny i nie wrzucający wszystkich do jednego worka, ale widocznie takie artykuły lepiej się czytają i sprzedają.


A dziś z okazji zimnej pogody nowy płaszcz, ostatni mój łup za 19zł, do tego spodnie za około 4zł takich szukałam więc me szczęście jest wielkie.

Dobranoc:)

My new coat and jeans from second hand.
 płaszcz/coat - second hand 19zł
buty/shoes - Wasak gift from my Mum
bluzka/blouse - atmosphere second hand ok. 11zł
spodnie/jeans - second hand ok. 4zł
torebka/bag - second hand 1zł
naszyjnik/necklace - zwykły sklep można by rzec wyciągnięty z szafy dna
 

33 komentarze:

  1. Podoba mi się ten wstęp o negatywnych komentarzach ;) U siebie zaobserwowałam podobne zjawisko, ale zrzuciłam na karb tego, że mam moderację włączoną i ewentualne hejtujące anonimy zrezygnowały ;)
    Płaszczyk świetny!!! Natomiast spodnie jak na moje oko niezbyt korzystne dla figury (której nie mam nic do zarzucenia, żeby nie było).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dopominaj się o takie komentarze, bo ja- choć mam ich też malutko zawsz ejednak je przeżywam ;/

    Wyglądasz cudnie! Urocza bluzeczka no i zazdroszczę płaszcza, zwłaszcza w takiej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna stylizacja
    - zarówno płaszcz, spodnie, jak i bluzka są śliczne
    i fajnie, że znajdujesz takie cudeńka w sh :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan redaktor nie wie, z kim zadarł :P
    Mnie się spodnie bardzo podobają!

    OdpowiedzUsuń
  5. bluzka chyba atmosphere.. anie tak jak podałaś stmosphere.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimy Cię przestały odwiedzać? Ja mam wyłączone bo po co mi wizyty zgryźliwuch ludzi. Co do pana to brawo, cel został osiągnięty, teraz jest znany i chyba o to właśnie chodziło / jest tam wiele prawdy ale napisane bardzo niesmacznie /.Płaszczyk świetny....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha ubawiłam się, masz absolutną rację:) Co do outfitu spodnie mają świetny krój kocham takie boyfriend i torba mi sie mega podoba, a co do cen nie skomentuję bo nie mieści mi się nigdy w głowie jak za tyle można znaleźć takie fajne ciuchy :)
    x

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jak za taki zestaw można dać negatywny komentarz?:)) Wyglądasz uroczo! mi się bardzo podobają te spodnie gratuluję łowu:) a bluzeczka i torebka to hmm cudo!:)
    Wiadomo nie od dziś, że zawiść siedzi w głowach wielu Polaków, a najlepiej ją wyrażać anonimowo. Cieszę, że Cię nie dosięga:) dla mnie osobiście każdy Twój post tryska dobrym humorem i nie wyobrażam sobie żeby ktoś mógł wyskoczyć z jakimś krzywym nosem czy krótką nogą:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny zestaw, wszystko mi się podoba, a Ty wyglądasz promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz dlaczego nie jesteś atakowana: bo jesteś sobą, jesteś prawdziwa, niczego nie udajesz a do tego jesteś sympatyczna! A kwestie gustu czy podobania się to zupełnie inna bajka. Jak mi się nie podoba to się nie odzywam, bo i po co. Wole chwalić!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobaja mi sie te spodnie. Tylko 4 zł? Udany zakup, gratualcje ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Można jedynie skrytykować Twoje tłumaczenia na ang.niektórych notek, ale to nie o tym jest blog, więc trudno ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alcyna - to też może być powód, ale jak żyć bez moderacji, sprawdzanie codziennie komentarzy w kilku postach jest męczące a tak wszystko w jednym miejscu:)

    Sivka - do tego słabo się postarał hi hi

    anonimowy - ha ha a tak już poprawiam

    bastamb - ja mam włączone bo jednak nie każdy anonim jest zły:)

    Mademoiselle Tutu - :)

    JudY - tu można by rzec ze to drogi zestaw, mam szczęście bo w mieście jest bardzo dużo ciuchlandów i prawie każdy ma dzień na pół ceny albo po złotówce, a i na dostawach jest znośnie, np. ten płaszcz za 19

    anonimowy - dziękuję:) w sumie racja gust to gust, tez odwiedzam blogi osób które ubierają się w innym stylu ale robią to super i mi się to podoba

    Nebraska - oj można, można dlatego w tłumaczeniach ostatnio się ograniczam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja myślę, że nie jest tak źle, sama nigdy nie dostałam wrednego komentarza (nie mówię o krytyce, tylko o wredocie). Fakt, może nikomu nie chce się logować na bloxa, ale ja wolę wierzyć, że ludzie są dobrzy, a przede wszystkim - niezłośliwi ;)
    Fajny zestaw, bezpretensjonalny, stonowany, a ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z jednej strony gratuluje Ci, ze nie stałaś się jeszcze ofiarą ataku troli:)
    Z drugiej, niestety potwierdzasz tylko smutna prawde o naszej babskiej mentalnosci. Wsród nas jest wiele zazrośnic, które nie sa w stanie zaakceptować, ze jakaś dziewczyna ma fajny styl, kocha mode i zależy jej zeby dobrze wyglądać. A jeśli dana szafiarka jeszcze do tego ma drogie ubrania, to już je krew zalewa. Na passion4fashion czy gettofaboulos do niedawna nie dało się czytać komentarzy, niestety:(

    A tak wogule, to świetnie wyglądasz:) Obserwuje Cię już od dawna, ale dopiero ten post zmotywował mnie do komentarza. Teraz będę to robić częściej, obiecuje:) Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Z jednej strony gratuluje Ci, ze nie stałaś się jeszcze ofiarą ataku troli:)
    Z drugiej, niestety potwierdzasz tylko smutna prawde o naszej babskiej mentalnosci. Wsród nas jest wiele zazrośnic, które nie sa w stanie zaakceptować, ze jakaś dziewczyna ma fajny styl, kocha mode i zależy jej zeby dobrze wyglądać. A jeśli dana szafiarka jeszcze do tego ma drogie ubrania, to już je krew zalewa. Na passion4fashion czy gettofaboulos do niedawna nie dało się czytać komentarzy, niestety:(

    A tak wogule, to świetnie wyglądasz:) Obserwuje Cię już od dawna, ale dopiero ten post zmotywował mnie do komentarza. Teraz będę to robić częściej, obiecuje:) Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  17. wiesz co, to nie jest moze tak ze nie ma negatywnych komentarzy. przeciez czasami - my czytelicy - piszemy ze cos byusmy zmieniły, ze cos nie jest w naszym guscie.
    tylko różnica jest taka, ze my tak normalnie komentujemy i normalnie mówimy. a tobie chodzi chyba o komentarze bez pokrycia, takie tylko dla zlosliowsci, dla sprawienia komus przykrosci typu ' jestes glupia, twoje zestawy sa do dupy, nigdy nie wygladasz dobrze' itd

    OdpowiedzUsuń
  18. Klamoty - mi się zdarzyło kilka takich typowo wrednych ale już dawno, dawno

    Cassia Q - tej zazdrości nie pojmuje właśnie, a bardzo lubię wchodzić na blogi gdzie mogę zobaczyć coś czego sama nie kupię, na zagranicznych blogach nie da się spotkać takich komentarzy a u nas jest ich pełno i to nawet przykre bo pewnie było by więcej blogów z droższymi markami ale ich właściciele nie maja chęci czytać głupot

    anonimowy - dokładnie, krytyka ja najbardziej, że coś się komuś nie podoba albo by zmienił też jest jak najbardziej na miejscu i nawet to dobrze że ktoś ma inne zdanie i się nim dzieli ale pisanie typowo zawistnych komentarzy nie jest fajne, na innych blogach jest ich masa a jak życie pokazuje często piszą je inne szafiarki jako anonimy

    OdpowiedzUsuń
  19. Płaszczyk jest świetny. Szkoda że czasem zdarzy się ktoś nie miły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. mogłabym rzec, że jesteś najwspanialszą vintage girl jaką widziałam wśród różnych-przeróżnych bloggerek ;) i podoba mi się to !

    OdpowiedzUsuń
  21. Lovely outfit,you look adorable!^.^
    Pics are fabulous!


    xoxo
    Antonia

    FASHION IMPERATIVE

    OdpowiedzUsuń
  22. hmm anonimy są bardzo ,,odważne'' ale nie potrafią nawet podać swojego imienia pisząc głupoty w komentarzach :) śliczna masz stylizacje a łańcuszek w szczególności

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny zestaw! Tez mam ta bluzke:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz, ja kiedyś miałam peeełno wrednych komentarzy, ale od dłuższego czasu zniknęły... Ciekawe czemu, naprawdę! Podejrzewam, że przyczyną jest notka "o mnie", która wytrąca anonimom "argumenty" z ręki ;)

    Co do twojego stroju: bluzka przepiękna, ale usunęłabym naszyjnik. Moim zdaniem ginie pod kokardą, a ponadto za dużo już tego jest pod szyją. Spodnie fajne, też ostatnio lubię nosić tak podwinięte. Jednak trochę mi się kojarzą ze spodniami noszonymi i produkowanymi jakieś 15 lat temu i to mi w nich nie odpowiada. Jednak czuję klimat całości i uważam, że fajnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje zdanie jest takie, że ludzie nie komentują negatywnie Twojego bloga dlatego, że nie jest tego wart. To że wygrałaś podrzędny program, w podrzędnej stacji nie znaczy, że jesteś gwiazdą i będziesz dyktować trendy. Sama oglądam bloga dlatego, że jestem ciekawa co jeszcze wymyślisz. Piszecie, że widać tu niepowtarzalny styl Lilaany a ja żadnego stylu tu się nie mogę doszukać. Dla mnie to NIE jest styl retro. On powinien kojarzyć się z jakaś epoką, w której dominowały określone kroje, kolory, makijaże, fryzury, a nie z kupnem przypadkowych, niemodnych ubrań sprzed kilku-, kilkunastu lat i zestawieniu ich ze sobą (przeważnie niefortunnie). Ponadto widać u ciebie powtarzalny schemat: bezkształtna bluzka, spódnica (wszystkie o zbliżonym kroju), cienki pasek lub sukienka + cienki pasek. Do tego cardigan/żakiet/kurtka. Wieje nudą i brakiem polotu. Widać, że idziesz na ilość, nie mam nic przeciwko sh, tym bardziej, że sama jestem ich częstą klientką, jednak wg mnie lepiej kupić jedną bluzkę za 10-20 zł, niż 10 bezkształtnych za 1 zł. I mała uwaga ode mnie: nie zakładaj więcej szaro-trupich rajstop. Są koszmarne, cmentarne i do niczego nie pasują.
    P.s. Pokaałam Twój blog kilkunastu znajomym z bardzo rozbieżnymi gustami i niestety nikogo nie zachwycił.
    Pozdrawiam - Bulinka

    OdpowiedzUsuń
  26. love the shape of the jeans! very hard to pull off but you do so flawlessly

    FRASSY

    www.befrassy.com

    OdpowiedzUsuń
  27. setare - miło mi bardzo:) ale vintage tak do końca bym tego nie nazwała, absolutna królową jest Vintagegirl i Retro, w liście linków polecam

    setare - :)

    anonimowy - kiedyś miałam już bardzo podobny komentarz na innej stronie że zawsze jest to samo, z moja figurą lepiej nie szaleć he he zadziwia mnie zdanie o programach gwiazdach i dyktowaniu trendów, rzeczywiście straciłaś czas na wchodzeniu tu, to jest blog szafiarski nie modowy, to moje hobby, nie jestem żadną gwiazdą i nie dyktuje nikomu niczego. Retro to coś co było niemodne nawet w okresie w którym się pojawiło, czym bardziej nie modne tym bardziej retro, ale większość myli retro z vintage. Fajnie ze jest taki wybór blogów i każdy może znaleźć coś dla siebie. Nie mogę Cię jakoś specjalnie pocieszyć bo mimo że się zmieniam, zmianiam się dla siebie a nie po to by podobać się większości.

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozbawiło mnie Twoje wytłumaczenie różnicy między słowem retro a vintage. „Vintage” to ubrania, dodatki oraz przedmioty codziennego użytku, obrazy itd., z minionych epok, najczęściej wcześniejszych niż lata 90 ubiegłego wieku. Vintage raczej nie można w obecnej chwili nazwać skórzanej kurtki sprzed 4 lat, która się „artystycznie” powycierała. Nasze lumpeksy to w zdecydowanej większości nie sklepy vintage, aczkolwiek można tam znaleźć czasami przepiękne cudeńka. Natomiast „retro” to świadome nawiązywanie do konkretnej epoki (tak jak napisano powyżej strojem, makijażem, fryzurą czasami również sposobem bycia), najczęściej od lat 30-tych do 70-tych ubiegłego wieku. Są to przeważnie przedmioty współczesne, względnie nowe, które swoim wyglądem i sposobem zestawienia wpisują się w charakter lat wcześniejszym, ale również pasują do kanonów współczesnej mody. (Aby uchronić się przed zarzutami, że się wymądrzam a tak naprawdę g***o wiem, dodam, że zawodowo zajmuje się przedmiotami vintage i stylizowanymi, więc potrafię je odróżnić). Klasycznymi przykładami stylu retro są Dita von Tease (chociaż tego chyba nie muszę pisać), a z polskich „gwiazd” Ada Fijał.
    Co do Twojego stylu – fajnie, że jakiś masz, nie nazwałabym go klasycznym retro, aczkolwiek nawiązuje do lat 90-tych. Mogę mieć własne zdanie i może mi się on nie podobać, a Ty możesz mieć je gdzieś i w dalszym ciągu podążać tą ścieżką, jeśli ci się podoba i dobrze się czujesz w takich stylizacjach. Nikt nie znajdzie stylu podobającego się wszystkim, aczkolwiek jedni mają taki, który podoba się większej ilości osób, a inni taki, który podziwiać będzie bardzo wąskie grono. Ty wybrałaś sobie tą gorszą opcję, i być może chwała ci za to, łam konwenanse, jeśli lubisz. Doceń również to, że ktoś ci powie prawdę o twoim wyglądzie, polskie społeczeństwo jest takie, że prosto w oczy powie Ci „jak Ty zawsze świetnie wyglądasz, zazdroszczę ci tych wszystkich ubrań”, a za plecami „jak ona wygląda, niech się ogarnie”. Prowadząc szafiarskiego boga musisz liczyć się z krytyką, która nie zawsze będzie konstruktywna.
    Aleksa Ni

    OdpowiedzUsuń
  29. eee chciałam rzucić jakąś słownikową definicje ale każda z trzech sprawdzonych różni się od siebie czasami znacznie, jedne są bliższe twojej inne mojej, widocznie definicje też ewoluują, nie ważne, nie ma przymusu ubierać się w sztywnych ramach, nie zawsze musi być tak samo, generalnie retro nie jest modne i większość nie zapała do niego miłością, fajnie jak ktoś krytykuje ze coś by poprawił ale nie fajnie jak chce mnie na siłę zmienić w chodzący manekin z sieciówek a jeszcze nie fajniej jak uważa że każdy blog ma pokazywać trendy oj nie nie, Dita to niedościgniony ideał, żeby wyglądać równie dobrze jak ona trzeba po prostu nią być. Życie jest za krótkie żeby wyglądać jak wszyscy, fajnie że określiłaś do jakich lat nawiązuje mój styl bo powiem szczerze że nie zastanawiałam się nigdy nad tą kwestią, kupuje to co mi się spodoba i noszę.Życzę sobie więcej takich anonimów jak Ty, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pan z Newsweeka ma wiele racji. 90% blogów szafiarskich istnieje wyłącznie po to aby ich autorki otrzymywały korzyści w postaci próbek w zamian za promocję produktu. Nie ma w tym nic złego ale reklama też ma swoje granice. Co innego baner reklamowy z boku strony a co innego wtrącanie kryptoreklamy w tekst skierowany do czytelników. Dla mnie jest to po prostu brak szacunku dla czytelnika.

    Inna sprawa, że owe próbki pochodzą z reguły z najpopularniejszych sieciówek. A co za tym idzie, nie wnoszą niczego nowego i powtarzają się na wielu blogach.

    Nie rozumiem dlaczego się oburzasz. Ty akurat wypadasz z tego schematu, chociażby z tego względu, że ubierasz się w SH. W stercie ciuchów potrafisz wybrać coś dla siebie, tworząc jakiś tam styl. Ja się tylko zastanawiam czy to faktycznie jest Twój styl czy tylko pusta "stylizacja" - używając jeżyka blogerek szafiarek.

    OdpowiedzUsuń
  31. zawsze zastanawiał mnie fenomen Zary i H&M, w sumie mogą rozdawać ciuchy a blogerki milczeć jak zaklęte, ale to pozostanie tajemnicą. W tym artykule poruszyło mnie wrzucanie wszystkich w jeden worek autor ma rację ale nie tyczy się to wszystkich. U mnie już można mówić o stylu wszak i w ciuchlandach jest mnóstwo różnych ubrań i swoje wybieram wśród tysięcy innych:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników