środa, 4 lipca 2012

Kopniak na szczęście - Moje macierzyństwo cz. 5

Dziś coś z aktualności.
Rozchichotane dziecko biegnie do mnie chodnikiem, z daleka słychać ten śmiech. Ja już wiem co ono zrobi. Nawet się nie waż!!!  Mój stanowczy i dość głośny ton zamiast powstrzymać biegnące dziecię sprawił jeszcze większe rozchichotanie. 

Wprowadził natomiast w osłupienie tlenioną blondynkę nieopodal, zmierzyła mnie przeszywająco wzrokiem. Trzy kroki do tyłu, Nawet nie próbuj!!! dziecię dopada mnie jednak i wymierza solidne kopnięcie w łydkę. Ha, ha, ha jakie zabawne! Teraz przyszła pora wyjaśnić dziecku co oznacza "kopniak na szczęście", którego wymierzenie mi zasugerował tatuś owego dziecka, tatuś oczywiście nie spodziewał się takich konsekwencji;) Dziecko już wie, podsumowało nową wiedzę przeciągłym i zdziwionym ooooooOOOOOoooo.  
Kopniak, mimo że solidny,  szczęścia mi nie przyniósł, w oczach tlenionej blondynki jawimy się jako patologia - bilans na minus;) 
 Miłego wieczoru:):) 

bluzka/blouse  - second hand 1zł + DIY
spódnica/skirt - second hand 1zł + DIY
torebka/bag - Włoskie Torebki (Blue City)
bransoletka/bracelet - New Yorker
pierścionek/ring - New Yorker
doczepka pióra - New Yorker
buty/shoes - second hand 12,50zł

19 komentarzy:

  1. Te piórka we włosach to fajny pomysł na ozdobę, mam własnie podobne, ale rzadko je noszę, dzięki tobie wyjmę je z szuflady :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to synuś Ci dowalił :) A tlenioną blondyną się nie przejmuj ! Ja ja idę z moim wyrośniętym "maluszkiem" wyglądającym nie na 17 lat (ma 14)a ja bez makijażu na 25 - to dopiero ludzie się patrzą ;p Ostatnio podczas wizyty na pogotowiu (synowa stopa została przejechana samochodem kolegi) zostałam wyproszona z gabinetu, bo koleżankom wstęp wzbroniony i Pani doktor wcale nie żartowała !
    Aniu jak zawsze wyglądasz pięknie, śliczny kolor bluzki i fajne tło - w sensie kolor ściany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe Kochana to miałaś 'przygodę'a tlenioną się nie łam:]:D
    Bardzo ładnie wyglądasz i muszę to napisać-śliczny makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha.. no to milusie dzicko <3


    pozdrawiam, i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. kopniak na szczęście - no nieźle ;) syn bardzo dosłownie potraktował uzyskaną informację - nie dziw się tlenionej blondynce :) już ją widzę oczami wyobraźni ;)
    bardzo ładnie Ci w tych błękitach, a piórko we włosach to uroczy dodatek

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny zestaw, prosto i klasycznie ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. love the bag cute look! :) x


    http://2ndhandcinderella.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, ale się ubawiłam czytając Twój dzisiejszy post! :) Twój synek wszystkiego powoli się nauczy, od dziś już wie co to kopniak na szczęście i jak Jego kopniak wyglądał w oczach tlenionej blondynki. :D Takie chwile są bezcenne!
    Pięknie wyglądasz, strasznie podoba mi się Twoja spódnica i za każdym razem zachwycam się Twoimi zdolnościami w przerabianiu rzeczy. :)

    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękna torebka .! uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha, u nas ostatnio mąż na ciągłe pytania o zagubioną czapkę odparł "jest w szafie u pani Malinowskiej", ale że to był żart, rozumiał tyko mąż. Syn założył buty i poszedł szukać nieznanej Malinowskiej i jej szafy.

    OdpowiedzUsuń
  11. błękitny,niebieski,granat...to zaraz obok żółtego moje ulubione kolory,zresztą co ja piszę-wszystkie lubię
    fajnie wyglądasz,tak po Twojemu,lubię tez tak sama
    buciki widzę hit sezonu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. nie myślałaś o grzywce ???, masz takie wysokie czoło , w grzywce było by Ci dużo , dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grzywkę miałam rok temu, podobno nie było lepiej

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników