poniedziałek, 23 lipca 2012

Koturny z kwiatem i ażurem

W tym zestawie największą uwagę przyciągają buty. Z kwiatem i ażurową ozdobą na koturnie.
Od czasu do czasu można spotkać mnie w spodniach. To już chyba czwarty raz w tym roku, istne szaleństwo:)

P. S. Nie, nie deptaliśmy zboża. Jako obywatele uświadomieni rolniczo, staliśmy obok;)





bluzka/blouse - second hand 1zł
naszyjnik/necklace - DIY
 buty/shoes - Boot Square
kurtka/jacket - New Yorker
spodnie/pants - New Yorker
torebka/bag - Włoskie Torebki (Blue City)
bransoletka/bracelet - New Yorker
Ach to słoneczko;)

28 komentarzy:

  1. Ładnie Ci w spodniach,śliczny mają kolorek :)Bluzeczka i kurtka świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe te koturny i fajny kolorek spodni.

    OdpowiedzUsuń
  3. jaa faktycznie w spodniach :D ale za to jaki piękny ich kolor :)
    a mam pytanie odnośnie tych pięknych butów :) mam koturny z takim samym tyłem -czyli zabudowaną piętą i paskiem dokoła kostki, i nie przylegają idealnie do mojej pięty tak samo jak widzę na pierwszym zdjęciu, lekko luz i strasznie mnie to miejsce u góry obciera w czasie chodzenia, takie zwykłe skórzane zapiętki nic nie pomagają a silikonowe się nie trzymają, masz może na to jakiś sposób, bo trochę szkoda mi kleić silikonowe na kropelce póki buty są na gwarancji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te są ok, choć przez pierwsze kilka godzin mnie denerwowały (nie obcierały), ale już się "ułożyły":) Kiedyś miałam takie które nie chciały i niestety nie znalazłam na nie sposobu, do tego obcierały okropnie i ostatecznie wylądowały w koszu. Mam też czarne podobne i także po kilku przejściach "dostosowały się" więc nie mam złotej rady, ewentualnie czasem chodzę w nowych butach w skarpetach po domu i czasem pomaga

      Usuń
    2. :) spróbuję z tymi skarpetami jeszcze bo wszystko inne spaliło na panewce :) choć jest jeszcze opcja, że jak się wkurzę to wytnę :) tylko nie wiem wtedy jak pasek przymocować:)

      Usuń
  4. No no poszalałaś hehe;)Widok Ciebie w spodniach to faktycznie rzadkość,fajnie wyglądasz:* Koturny bardzo ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a szkoda, bo w spodniach wygladasz o wiele lepiej, wyszczuplaja Cie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem zdziwiona, poważnie:) Mi się wydaje, że dopiero w spodniach widać te wszystkie ostatnio nagromadzone kg;):)

      Usuń
  6. a buty boskie

    OdpowiedzUsuń
  7. "Obywatele uświadomieni rolniczo" - hahaha:)))
    Lubię spodnie, nie wyobrażam sobie bez nich życia, więc głosuję na TAK! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyżbym dobrze widziała, że nosisz aparat na zębach? Jak fajnie, bo ja też już od prawie roku i tylko kilka miesięcy zostało do olśniewającego uśmiechu jak z reklamy pasty do zębów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi do szczęście brakuje jeszcze wyrwania 4 zębów, a to może potrwać hi hi

      Usuń
    2. Mnie wyrwali tylko 2 przez założeniem aparatu, ale dziur po nich już prawie nie widać :)

      Usuń
  9. torebki nieustannie zazdroszczę! a w spodniach wyglądasz naprawdę dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie tu u Ciebie, super spodnie

    OdpowiedzUsuń
  11. O Tak, kolor spodni obledny!

    OdpowiedzUsuń
  12. wow wow wow
    Pierwsze wow - Ania w spodniach ;p
    Drugie wow - Ania w fantastycznych butach - koturn bajecznie zdobiony
    Trzecie wow - Ania z synkiem i od razu jaka zmiana - uśmiech od ucha do ucha :)

    Pięknie Ci Aniu z ... macierzyństwem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy nim bez uśmiechu się nie da, no może czasem:):):)

      Usuń
  13. świetne spodnie! co do zboża ja dzis troszke podeptałam z przyjaciółką bo robiłśmy zdjecia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny print na bluzeczce i to jeszcze za grosze, nie rozumiem dlaczego w moim mieście ciuchy z niektórych sh kosztują prawie tyle co te z sieciówek.
    Z chęcią będę obserwowała twojego bloga, mam nadzieję, że ty mojego także. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ladnie, całość bardzo mi sie podoba, a buty sa genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  16. częściej w spodniach moja droga,częściej!

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś innego te buciki ! :)
    Chociaż serce skradły mi spodnie :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników