sobota, 3 listopada 2012

SPOTKANIE BLOGEREK W BLUE CITY

W poniedziałek byłam na kolejnym spotkaniu  blogerek "Szafa na szpilkach" organizowanym przez Centrum Blue City w Warszawie.

Tym razem spotkałyśmy się w Tk Maxx. A tematem sesji była jesień. Efekty już niedługo:)
W końcu poznałam osobiście Kamilę, z którą wymieniłam milion wiadomości na FB:)
Spotkanie upłynęło nam na rozmowach o książkach i religii.
Ze spotkania przywiozłam dwie rzeczy z Tk Maxx, tym razem wybór był bardzo niestandardowy, więc wstrzymuję się z pokazaniem do momentu, w którym odbiorę jeszcze jedną rzecz do kompletu, powiało tajemnicą;)

Taki ładny płaszcz, niestety za duży...
jedna z organizatorek spotkania Małgorzata Maier
 
Agata z Tk Maxx
na sobie miałam:
bluzka second hand 1zł, spódnica second hand 1zł, naszyjnik C&A, torebka Włoskie Torebki, buty second hand 19zł, rajstopy Centro

31 komentarzy:

  1. fantastycznie a mnie minęło - jak Ty wyhaczasz takie spotkania -aaaa pewnie Cie zapraszają- zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Juz na ktoryms blogu ogladam zdjecia z tego spotkania, fajnie sie musialyscie bawic :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhh, w Warszawie dzieje się tyle ciekawych rzeczy, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna relacja, spotkanie musialo byc bardzo udane patrzac na Wasze usmiechy :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również było miło Cie poznać :*
    I jestem ciekawa tej trzeciej rzeczy :) widziałam tylko dwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne spotkanie, nie tylko zakupy, ale też możliwość poznania się, super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia! Pozazdrościć spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na pierwszym zdjęciu jak gwiazda...lub celebrytka,,ale błyszczysz :))

    OdpowiedzUsuń
  9. ale Wam fajnie, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas we Wrocławiu to nie taka profeska jak w stolice. Jednak, co jak co spotkania blogerskie mają swój klimat. Fajnie dla odmiany skonfrontować się w realu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech...strasznie żałuję,że mi się nie udało dojechać buuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żałuj, mam nadzieje, że będziesz na kolejnym:):)

      Usuń
  12. podziwiam, że niektórym dziewczynom chce jechać się z innych miast, a mnie z drugiego końca Warszawy nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj lenistwo, lenistwo. Mi podróż zajmuje do 4 godzin. Rekordzistką jest Kamila, która żeby być na 16:00 wyjechała o 22:00 poprzedniego dnia.

      Usuń
  13. takie spotkania to zawsze świetna zabawa:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrób coś z włosami - wyglądają na wiecznie tłuste i zaniedbane. I wywal ten bury, powyciągany t-shirt za złotówkę, wygląda tak jak jego cena :((( Wisiorek z piórkiem do niego to jak przysłowiowy kwiatek do kożucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się, że nie ma już dla mnie żadnego ratunku. Włosy prezentowane na zdjęciu były myte 5-6 godzin wcześniej, popadam w depresję i z braku motywacji do czegokolwiek nie jestem w stanie wyrzucić bluzki. Niemniej jednak serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Kpisz z siebie chyba? Obawiam się, że mnie nie zrozumiałaś. Napisałam, ze twoje włosy WYGLĄDAJĄ na wiecznie tłuste, a nie że takie są. A skoro tak wyglądają, to ratunek jest - dobry fryzjer i trochę własnej pracy nad nimi. Jak się ma trudne do ujarzmienia włosy, to dbanie o nie nie sprowadza się tylko do częstego mycia. Przede wszystkim przydałoby ci się dobre strzyżenie - takie, po którym zabiegi upiększające i pozwalające otrzymać fryzurę "jak należy" nie zajmą zbyt wiele czasu. Wiem coś o tym - sama mam niełatwe do okiełznania włosy, ale uwierz, że przy dobrym strzyżeniu rano wystarczy mi ledwie 5 minut by je doprowadzić do takiego stanu, żeby bez wstydu wyjść do ludzi. Może powinnaś zdobyć się czasem na odrobinę krytycyzmu w stosunku do własnej osoby, a nie odbierać czyjąś uwagę jak złośliwy (bo tak ci się wydaje) atak na ciebie. Obiektywnie spójrz na siebie na tych zdjęciach (i wielu innych, niestety także) - naprawdę tak podobasz się sobie, że uważasz, że nie mam racji? Lubisz być niezwykle kąśliwa w odpowiedzi na niepochlebne dla ciebie uwagi, ale tak to jest, że prawda czasem boli. Bywało, że miewałaś całkiem niezłe stylizacje, od dłuższego czasu jednak niczym nie zachwycasz. Może jednak warto się trochę postarać i zrobić coś dla siebie, a nie tylko ironicznie burczeć. Można założyć ciuch za przysłowiową złotówkę, a wyglądać jak milion dolców, ale sztuką jest umieć to zrobić. Ty kupujesz impulsywnie, dlatego że za złotówkę, za bezcen w zasadzie, ale niestety, często nie ubierasz się, a odziewasz. A to wielka różnica.

      Usuń
    3. Ty też nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi, więc ja miałam równe prawo nie zrozumieć Twojego komentarza. Trzeba było od razu napisać o dobrym fryzjerze itd. Owszem ostatnio zdradziłam swojego ulubionego fryzjera na rzecz tańszego. Na pewno warto zrobić coś dla siebie, bardzo chętnie pójdę do super fryzjera, przygarnę Chanel który jest idealny dla mojej cery , chętnie ponoszę świetne jakościowo bluzki i resztę ciuchów itd. Tylko kto za to zapłaci? Bo ja aktualnie mam ważniejsze sprawy, sprawy które nie poczekają. Kwestia priorytetów. Niestety.

      Usuń
    4. co za palant ten anonim
      wybacz brak kultury

      Usuń
    5. Do gosi: A ty to kto????? Cóż, jak pan taki kram. Towarzystwo wzajemnej adoracji godne pożałowania. Takim jak ty właśnie brak kultury, o czym świadczy dobierane słownictwo. Ja przynajmniej nikogo nie obrażam.

      Usuń
    6. anonimie obrażasz nie obrażasz... ale pisanie do osoby, której kompletnie nie znasz rozkazującym tonem "zrób, wywal" też nie jest na miejscu.

      Usuń
  15. Fantastyczna fotorelscja i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Buty i naszyjnik robią na mnie największe wrażenie.
    A samym TK Maxem się nie zachwycam, nie ma to jak lumpeks !

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajne miałaś na sobie to coś cekinowe :)
    Dla mnie dużym minusem w TK Maxx są braki rozmiarówki, z wiadomych względów częste. Ale zamiast się tym frustrować odbijam sobie z nawiązką na dziale domowo- gospodarczy. Cuda mają, panie, cuda ;D Ciekawa jestem, co tam chowasz w zanadrzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, mocno zastanawiałam się nad oszczędnym w formie błękitnym durszlakiem:) a przywiozłam coś właśnie z serii "do domu"

      Usuń
  18. fajnie wyglądasz:))
    jeśli chodzi o TK Maxx to należę do osób, które nie potrafią się odnaleźć w takich sklepach, serio nigdy nie potrafię znaleźć tam czegoś fajnego, a wiem, że można doszukać się perełek:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Super takie spotkanie! Pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników