piątek, 10 lutego 2012

COCO CHANEL ŻYCIE INTYMNE - Recenzja

Kilka dni temu Wydawnictwo Znak przysłało mi książkę autorstwa Lisy Chaney "Coco Chanel Życie Intymne".
Dzięki znalezionym po latach listach i pamiętnikom, odkrywają się przed nami nieznane dotąd sekrety Chanel.
Przyznam, że dowiedziałam się wiele nowych rzeczy o samej projektantce i ówczesnym życiu. Mam też pewne refleksje i przemyślenia, do których być może kiedyś powrócę, nieładnie by było teraz psuć Wam lekturę. Może poza uniwersalną refleksją, że bez pieniędzy nie ma możliwości szybkiego rozwoju i pełnej wolności w wyrażaniu siebie.
Najbardziej w tej pozycji podoba mi się obsadzenie losów głównej bohaterki w bardzo szerokim kontekście kulturowo - społeczno -  historycznym. Co dla mnie, osoby która skończyła studnia humanistyczne związane z kulturą jest miłą powtórką. Maturzyści, mimo zbliżającej się matury, też nie będą mieć wyrzutów sumienia, że trwonią czas na rozrywki.
Przemiany mentalności i rozwój Paryża, życie osób związanych z Coco, wojny światowe, zmiany w modzie i ich przyczyny, życie Chanel jej dzieciństwo, zajęcia, kochankowie, początki projektowania, promowanie siebie, aż do stania się legendą jeszcze za życia.
Książkę polecam nie tylko pasjonatom mody.
Ponad 400 stron, czarno białe zdjęcia. Cena to 39,90, dziś na stronie wydawnictwa widziałam jeszcze  korzystniejszą cenę.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Przybyły

Opóźniam się z postami. Ale byłam niezbędna memu dziecku, do kierowania karetką, tudzież jakimś pociągiem, więc musicie mi wybaczyć:)
Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam wam, kto jeszcze był ze mną na szafiarskim spotkaniu w Blue City.
Kliknięcie na imię skieruje was na bloga.
Więc jeśli szukaliście któregoś z tych blogów bez efektu, przybywam wam z pomocą:):)




piątek, 3 lutego 2012

Efekty spotkania w Blue City

A oto efekty naszego spotkania:) Do tematu "Czas relaksu" wybrałam coś już wiosennego - żółtą sukienkę. Pierwszy plan był taki, by dobrać do niej szary sweter i torebkę, ale jednak postawiłam na kolor. Ten pomarańczowy sweterek z Unisono wisi w mojej szafie. Jest tak samo miękki i przyjemny jak ten, który miałam już z tego butiku kiedyś. Polubiłam ozdoby do włosów w formie kwiatów, tym razem upięte w inny sposób.

Miałam w planie dodanie zdjęć z linkami do blogów pozostałych dziewczyn, dziś miałam małe przemeblowanko i padam, więc do jutra:)


czwartek, 2 lutego 2012

Spotkanie w Blue City

26 stycznia byłam na kolejnym organizowanym przez Blue City spotkaniu blogerek. Tematem był "Czas relaksu" i "Pidżama party".W następnym poście pokażę wam efekty a dziś przygotowania do sesji i zdjęcia z "Pidżamy" na której mimo że wynalazłam sobie śliczny "dresik" nie załapałam się - czekałam jeszcze na makijaż. Było nas rekordowo dużo:) 
Do wyboru miałyśmy ciuchy z Benetton, Unisono i Fashion Island a pidżamy DKNY z NYCity.
Makijażystki Marionnaud Justyna i Paulina były nam już znane z poprzedniego spotkania. 
Reszta szczegółów jutro:)
Prawie w komplecie:)
Życiowa prawda - kogo na czas nie dowiezie ZTM w kolejce na makijaż ostatni jest.
Ok, żartuje, ale tak się zrymowało - godzina jazdy z Międzylesia do Blue City w godzinach szczytu to można by rzec - całkiem szybko:)