poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Dezynfekcja? - czyli czy bać się ubrań z lumpexów

Czasami pytacie mnie czy nie boję się nosić ubrań z ciuchlandów. Przecież nie wiadomo skąd są i przez jakie ręce wcześniej przeszły.
Otóż nie, nie boję się:)
Ubrania używane, lub końcówki nie sprzedanych rzeczy ze sklepów przed przekroczeniem polskiej granicy muszą mieć atest poddania ich dezynfekcji.
Środek do dezynfekcji jest najczęściej proszkiem koloru białego, jasnożółtego czasem błękitnego. Ten biały i żółty pod wpływem gorącej wody barwi się na pomarańczowo i bardziej zbija ale nie barwi ubrań i łatwo z nich wychodzi. Nie zabarwia wody. Najłatwiej zauważyć go w torebkach.
Trafiłam na artykuł dotyczący uczuleń u małych dzieci spowodowanych środkami do dezynfekcji po założeniu im ubranka z ciucha.
W skrócie: pani kupiła, uprała i jest alergia.
Pytanie tylko jak uprała?? Jeśli raz w 30 stopniach to się nie dziwie efektów.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Fiolet i pomarańcz

Ostatnio na allegro upolowałam dwie rzeczy z wyprzedaży u innych koleżanek blogerek. Rzeczy, po które nie opłacało mi się specjalnie podróżować do Stolicy.
Po za etolą niedługo pochwalę się zapomnianym już pewnie przez większość różowym koszem z H&M. Już dawno straciłam nadzieje na jego zdobycie, jednak jest:):)

Troszkę zawiódł mnie kolor spódnicy, w sztucznym świetle jest bardziej intensywny, w starciu z naturalnym wypada dość blado.
















etola - allegro (H&M) z wysyłką 40,01zł
torebka/bag - second hand 6,50zł
kurtka/jacket - Reserved 179zł
spódnica/skirt - second hand 1zł
złota bluzka/gold blouse - second hand 1zł
cekonowa bluzka/blouse - second hand ok.4zł
naszyjnik/necklace- DIY
buty/shoes - second hand 24,50zł



piątek, 20 kwietnia 2012

Jak Złote Tarasy robią z ludzi idiotów...

Wczoraj dostałam takiego oto maila, ba nie jednego a nawet dwa:

"Witamy i gratulujemy!

Bardzo miło nam poinformować Panią, że nasze Jury zakwalifikowało Panią do
udziału w Warsztacie PROJEKTOWANIA I SZYCIA, który odbędzie się dnia 21
kwietnia 2012 w Złotych Tarasach.
Warsztat rozpoczyna się o godzinie 12:00. Prosimy o przybycie na pół godziny
przed rozpoczęciem warsztatu czyli o godzinie 11:30. Miejsce spotkania -
poziom +1 Złotych Tarasów przy fontannie - Organizator (O*** *******) będzie
czekała na Panią/Pana przy białej sofie.
Prosimy o telefoniczne potwierdzenie uczestnictwa poprzez kontakt z O***
******* 7********, nie później niż do dnia jutrzejszego, do
godziny 18:00.
Pozdrawiamy.
Zespół Festiwalu "Złote Szpilki""


Wzięłam udział w konkursie  organizowanym przez Złote Tarasy i jak wynika z treści maila wygrałam udział w warsztatach. Radość była wielka. Była....
Zmieniłam wszystkie swoje sobotnie plany, mąż znalazł zastępstwo do opieki nad naszym dzieckiem itd.
Zgodnie z instrukcją dzwonię aby potwierdzić udział i co słyszę. Że już jest 10 osób i za późno zadzwoniłam.
Że co?????
Pani wyjaśniła, że pięć z pośród dziesięciu osób z głównej listy odwołało swój przyjazd, a ja byłam na liście rezerwowej. Podobnie jak inne osoby, do których wysłała tego maila. Ale już znalazła te pięć osób. Ewentualnie mogę przyjść jutro, bo może akurat kogoś nie będzie i wtedy wezmą mnie.

Powiedziałam co o tym myślę, o mailu w którym nie ma ani słowa o szukaniu osób z rezerwy, że już pozmieniałam swoje plany i na pewno nie będę jechać 120km - bo może ktoś nie przyjdzie.
Pani obiecała zadzwonić do wszystkich czy potwierdzają przybycie i oddzwonić. I rzeczywiście oddzwoniła (to jedyny plus) informując mnie o braku miejsca dla mnie, tym bardziej, że jeszcze jedna osoba potwierdziła przede mną swój udział i dla niej też miejsca nie będzie.
Spytałam czy nie można było od razu w mailu napisać, że to rezerwa, a kto pierwszy potwierdzi ten się dostanie. Odpowiedz: mój błąd, przepraszam.
Tylko co mi po takim przepraszam, jak już zmieniłam wszystkie swoje plany, wygraną pochwaliłam się rodzince i zdążyłam uradować się z nagrody, nie przeczuwając, że w  mailu czai się taki brak profesjonalizmu.
Nie pisałabym tego gdyby chodził tylko o mnie, ale takie maile dostali także inni, inni którzy o warsztatach mogą zapomnieć i których potraktowano co najmniej nie fajnie.

czwartek, 12 kwietnia 2012

A co TY będziesz robić po 60-tce?

Dziś zamiast ciuchów mam dla was film poruszający bardzo poważny temat, bo dotyczący naszej przyszłości. Zachęcam do dyskusji i przedstawienia swojego zdania na temat podwyższenia wieku emerytalnego do 67 roku życia. Czy argument zawarty w tym krótkim filmiku przekonuję Was? 
Zgadzacie się z reformą?, widzicie jakieś zagrożenia wynikające z niej, minusy?  uważacie że to dobry i konieczny ruch? i czy w ogóle zastanawiacie się nad swoją emeryturą, "zbieraniem"  lat pracy, a może sami dbacie o zabezpieczenie swojej przyszłości?
Jesteście za czy przeciw podniesieniu wieku emerytalnego?




Do dyskusji można włączyć się również na Facebook i Twitter.





W tym miejscu było moje obszerne własne zdanie, jednak usunęłam je przed publikacją. Nie chce ukierunkować dyskusji i chętnie poznam wasze zdanie niezmącone moim:) A na moje przyjdzie czas.





niedziela, 8 kwietnia 2012

KWIATY inaczej

Motyw kwiatów jest niezrównanym hitem sezonu. U mnie inaczej, dopięte do bolerka. Wszystkie trzy pochodzą z H&M.
Trzeba pochwalić je za ich sztywność, właśnie one z całej mojej kolekcji najidealniej sprawdzają się przypinane do włosów. Drugi plus za dobrą cenę, duży lub dwa małe zakupimy za 9,90zł.
Zestaw sprzed kilku dni, okazja: hasanie po przychodniach i szpitalach.













bolerko - Unisono
pomarańczowy kwiat - H&M 9,90zł
różowe kwiaty - H&M 9,90zł
rajstopy - Levante
buty - Wasak gift from my Mum
torebka - second hand 5,50zł
apaszka - second hand 1zł
koszula - second hand 1zł
spódnica - second hand + DIY skracanie, zwężanie 



czwartek, 5 kwietnia 2012

Backstage

W ubiegłym tygodniu brałam udział w sesji zdjęciowej, ale tym razem jako stylistka. Sesja miała na celu pokazanie modela a nie ubrań. Tak więc ciuchy bez szaleństw:) Efekty sesji pokażę niedługo.
Spodnie z pierwszego zdjęcia to ukłon w stronę pidżamowego trendu.