piątek, 7 czerwca 2013

Max Factor, tusz podkreślający kolor tęczówki i flamaster do ust - test kosmetyków.

 Max Factor, Colour Elixir Giant Pen Stick, kolor Vibrant Pink 15  - Flamaster do ust, a właściwie kredka. W soczyście intensywnym różu. Zaskoczyła mnie trwałością, używam tylko raz dziennie. Po kilku godzinach najwyżej odświeżam połysk błyszczykiem. Największa zaleta po za trwałością, można nią szybko i dokładnie obrysować i wyregulować kontur ust. Bez konieczności użycia pędzelka jak w przypadku szminki. 
Kosmetyk właściwie bez zapachowy - to lubię! Czy kupię produkt w przyszłości? W zależności od tego, jak kredka będzie się sprawować przy temperowaniu. 
Max Factor Eye Brightening Total Black Wolumising
Mascara, kolor Black Ruby - Tusz do rzęs przeznaczony dla posiadaczek zielonych oczu (są także wersje dla innych kolorów tęczówki). Moja tęczówka jest żółto-szaro-niebieska, co już samo w sobie sprawia, że są odbierane najczęściej jako zielone. Kosmetyk zawiera drobinki czerwonego pigmentu w celu podkreślenia koloru oczu. Rzeczywiście miniaturowe drobinki są widoczne na szczoteczce, tusz wydaje się czerwono fioletowy, na rzęsach jest czarny. Bardzo fajna gumowa szczoteczka, o wiele łatwiej się nią pomalować niż tą z mojego ulubionego 2000 Calorii. Trudniej odbić nią tusz na powiece i łatwiej pomalować nasadę rzęs i w kącikach oczu. Tusz wydłuża rzęsy, podkręca ale nie pogrubia. Brak efektu pogrubienia rzęs to jedyny minus. Jak każde złudzenie optyczne trik podkreślający zieleń oczu ma prawo działać i działa. Może oczy nie są niesamowicie hipnotyzująco zielone, ale różnicę widać. Szczególnie w sztucznym świetle. Zrobiłam też wywiad środowiskowy w rodzinie, wypytując czy oczy są bardziej zielone niż wczoraj. Są:) Moim zdaniem tusz bardzo dobry, nawet jeśli nie u każdego podbije kolor tęczówki. Na pewno spodoba się osobom zaczynającym przygodę z makijażem. Pojemność 7,2 ml. Czy kiedyś kupię? Tak:)

 Kosmetyki do testu powędrowały do mnie od STYLEPIT  :)

13 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne ciekawostki. Właśnie poszukuję dobrego tuszu. A jakie ceny?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam tych produktów - ale tusz ciekawy ;)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie od błyszczyków wolę takie kredki !
    ale teraz sobie uświadomiłam ,że 100 lat nie malowałam ust :))
    matko....nie jest dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam zielone oczy, nie wiedziałam, że taki tusz istnieje, muszę go dopaść i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę mieć tusz! Fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam do tej pory o takich właściwościach tuszu do rzęs. Muszę go koniecznie wypróbować na sobie :) Świetna recenzja.
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się nad jego zakupem jak była promocja w R. i znów go nie kupiłam.

    Dobra recenzja.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników