czwartek, 24 października 2013

Wyginam śmiało ciało

Gdzie to wyginanie ciała? Z natury jestem dość sztywna, nie jestem typem imprezowiczki (1 do 4 imprez na rok w zupełności wystarczy), daleko mi do królowej parkietu. Czasami sytuacja wymagała poruszenia się na oczach publiczności, moje teatralne role życia to: drzewo (stałam i machałam liśćmi - bardzo poważna sprawa, poruszanie gałęziami w rytm szumu wiatru), ząb z próchnicą i puszczalska gosposia (przez większą część przedstawienia - martwa puszczalska gosposia).  Na zdjęciach stoję zawsze tak samo, tak więc tu pani fotograf wykrzesała odrobinę więcej (nie lada wyczyn), przeżyłam to i chyba jest nadzieja na przyszłość :)

poniedziałek, 7 października 2013

Total Black, efekty sesji w Blue City

- co by tu napisać o tych zdjęciach...
- (syn) że są piękne!
:)
Dziś panuje czerń. Do tego duży złoty naszyjnik i nowa fryzura. Sukienka zagościła w mojej szafie na dobre. Nieskromna będę, zdjęcia bardzo, bardzo, bardzo mi się podobają. Przy czerwonym tle na włosach pojawia się fioletowa poświata (a może to tylko urok ostawień monitora). Kiedyś miałam fioletowe włosy. Ciemny mocny fiolet. Mam chęć jeszcze z nimi zaszaleć:)
Co o tym myślicie?

piątek, 4 października 2013

Spotkanie blogerek modowych w Blue City

27 września znów spotkałam się z blogerkami modowymi w CH Blue City. Tego samego dnia odbywała się w centrum Noc Zakupów, przez pasaże przewijały się tłumy, promocje nawet -40%. Do drogerii Hebe ledwo weszłam na makijaż:) Ceny i tak mają tam bardzo dobre a dodatkowe - 40% na całą kolorówkę - co tam się działo - pozostawiam waszej wyobraźni:)
Dzięki salonowi Manama wróciłam z o wiele krótszą fryzurką. Tył dość mocno wycięty, dłuższy asymetryczny przód. Fryzurka lekka, bardzo wygodna i dobra dla leniuchów -  układałam już ją na kilka sposobów, np. loki wystarczy zakręcić na dłuższych pasmach i gotowe:) Jak zawsze była sesja zdjęciowa, efekty wkrótce, na zdjęciach zagoszczą ubrania z New Yorker.
Nałapałam mnóstwo jesiennych inspiracji. Obejrzałam nowe kolekcje w kilku sklepach, między innymi Simple - cudne sukienki, ciężkie typowo jesienno - zimowe w militarnym charakterze. W New Yorker dużo czerni, połączeń bieli i czerni, paski, kratki, kurtki i sukienki ze skórzanymi wstawkami, kolorowe czapki. 
Ostatnio w życiu prywatnym trochę chaosu, kończący się remont i wielkie sprzątanie (nie ma już na ścianach Duluxa i nic nie śmierdzi:) ), dołujące szukanie pracy w małym mieście (nie sądziłam, że są miejsca, w których płacą 1/3 minimalnej pensji!). Jedno z moich marzeń pękło jak bańka mydlana, a było tak blisko-nie poddaje się, jeszcze je złapię! Miło się tak oderwać od wszystkiego i spędzić miły wieczór - dzięki dziewczyny! Podziękowania dla organizatorów za bardzo udane spotkanie:) Szczególnie dla Gosi Maier :)