środa, 19 marca 2014

Blogerki w Blue City

W dzień spotkania z samego rana miałam kolejny rezonans magnetyczny mózgu. Przy okazji aktualizowałam Jak się ubrać na rezonans... o nowe wieści dla zainteresowanych tematem. Tym razem nie było tak miło i przyjemnie (nie żeby obsługa nie, nie - ta super).
Po kontraście prócz siniaka pojawiły się lekkie mdłości i jakieś takie nieogarnięcie, kojarzenie opóźnione, dziwne samopoczucie. Do tego kontraścik uzdrowił mnie na trzy doby, nie potrzebowałam swojego leku - a to niestety nie powód do radości i pewnie stąd dziwne odczucia. Ale przejdźmy do spotkania.
Jak widać blogerki licznie przybyły. Na makijaż udałam się do INGLOT, niestety kosmetyki NYX  mnie uczulają, najpewniej ich składnik zapachowy, jest czego żałować - te cudne kolory szminek, szczególnie róże. Włosy wyczesane i dopieszczone w Marco Aldany. Szkoda, że nie umiem tak w domu ;) Ubrania wybierałyśmy w New Yorker. Maja aktualnie świetne białe kurteczki w kilku wzorach. Spódnica to moja praca. Potrzebowałam na szybko spódnicy z wpuszczanymi kieszeniami i powstała taka w moro.

Jak się bawiłyśmy? Widać na zdjęciach. Choć mam nadzieję, że już więcej bez rezonansów przed. Na niektórych zdjęciach mam taką skołowaną minę ;)
Dwie blogerki od prawej strony to nowe osoby w Szafie na Szpilkach. Patrycja i Asia.
moja stylizacja (ostatnie zdjęcie)
spódnica - własna produkcja
buty - Reebok
bluzka- New Yorker
sweterek - second hand
fot. Małgorzata Maier

13 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądacie dziewczyny !

    OdpowiedzUsuń
  2. widać, że się świetnie bawiłyście, a przy tego typu spotkaniach to najważniejsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. A Kamila z Dębicy już Was nie lubi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi, lubi, po prostu nie zawsze każdemu pasuje termin

      Usuń
  4. Kurczę widać, że świetnie się bawiłyście, wszystkie zadowolone i uśmiechnięte :) Każda z Was ma własny i niepotarzalny styl, aż miło oko nacieszyć :) Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrą zabawę, oj taaaak widać ;) i fotograf sie spisal! Pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. co to znaczy,że spódnica powstała w moro? czy Ty ją uszyłaś sama????
    świetnie ,że ubrałas wygodne buty,popieram w 100 %
    A RM nie zazdroszczę,obym nie musiała nigdy wykonywać,mam nadzieję ,że będziesz miała dobry wynik !
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak spódnicę sama szyłam:)
      Co do MR czy tam RM chciała bym już nigdy ale... niestety przy takiej chorobie jednak trzeba. Wynik mam, coś tam się dzieje, ale sama nie potrafię zinterpretować, wizyta po Świętach do tego czasu nie zamierzam się tym przejmować, tym bardziej że wiosna idzie i d razu lepiej się czuję :D

      Usuń
  7. nie będę czytać, bo jeszcze bardziej będę żałować, że mnie nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiałyście się świetnie bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! jest moc! :-) , świetnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie wyglądałyście, widać że dobra zabawa :) Trzymam kciuki za dobre wyniki z rezonansu!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników