sobota, 16 sierpnia 2014

Dresowa sukienka w wersji weselnej i na codzień

Zaczynamy od wersji na co dzień. Sukienkę uszyłam z myślą o czerwcowym weselu i prognozowanej bardzo chłodnej, wręcz zimnej pogodowej aurze. (Sprawdziło się)
To mięsista dresówka o pętelkowym splocie z tyłu (bez meszku) z polskiej bawełny. Połączyłam ją z bordowym, lekko połyskującym dołem. Dolna warstwa ma podszewkę. Dekolt jest obszyty koralikami.

Do codziennej stylizacji dorzuciłam tylko jedną bransoletkę i zrobiłam niezbyt mocny make up. Do kompletu koturny z kwiatkiem i duża pojemna torebka.
torebka - Włoskie Torebki 
bransoletka - Via Mod
buty - Boot Square 
 Koniec zdjęć, czas na przytulaski :)

I weselna wersja:
Sukienka z dzianiny dresowej świetnie się sprawdziła. Ocieplana dresówka była by za ciepła, pętelka jest w sam raz. Wesele, tak jak wspomniałam, było w czerwcu mimo to  było wyjątkowo zimno, miałam dodatkowo jeszcze płaszczyk. Goście wychodzili na szybkiego papieroska i jeszcze szybciej wracali do sali bryyy. Z zakrytymi plecami i dekoltem czułam się komfortowo i mogłam na sali zdjąć żakiet. Nie mam dobrych zdjęć stylizacji z tego dnia, dlatego poglądowo wrzucam tutaj :) Zrezygnowałam z naszyjnika już na etapie szycia, na rzecz taśmy z koralików wszytej w sukienkę. Właściwie to trzy kawałeczki, z których wykoralikowałam paseczek. Każdy koralik jest dodatkowo przyszyty. Z myślą o wielu praniach i codziennych wyjściach :)

 żakiet - Dan Hen
buty - Nine West
pierścionek - New Yorker

ZOBACZ TEŻ :
http://annaonopiuk.blogspot.com/2014/07/tiulowka-granatowa.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/08/bo-razem-jest-fajniej-friendsie-somersby.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/08/rozowa-sukienka-worek-ombre.html#more
http://annaonopiuk.blogspot.com/2014/06/wiosenna-szafa-na-szpilkach.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/07/stylizacja-na-rower.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/06/co-wozysz-na-nasze-rozstanie-czy-blady.html

19 komentarzy:

  1. Świetna sukienka. Widzę, że zajęłaś się własną działalnością -super, życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ładnie! :) marynarka najlepsza.
    czym robisz zdjęcia że sa takie ładne wyraźne? prosiłabym o odpowiedź u mnie. naprawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wersja weselna totalnie mnie zauroczyła! :) cudowna sukienka <3

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładna sukienka, nie wiem czy na wesele ale super na luźne spotkanie a nawet do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna sukienka, podoba mi się...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. sukienka jest śliczna!

    _____________
    ps. a u mnie? to co każdy lubi?!
    stylizacja za niewielkie pieniądze;)

    OdpowiedzUsuń
  7. w obu wersjach wygląda fantastycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja muszę wreszcie wyciągnąć z szafy maszynę dziadka!!! Przecież to nie może być trudne, a jakie cuda można wyczarować!!!
    Sukienka jest świetna bardo mi się podoba!!!
    Pozdrawiam cieplutko i serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjęcia :-). Dla mnie idealna w wersji na codzień.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardziej do mnie przemawia wersja na dzień, chociaż ta druga też jest warta uznania :) Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna sukienka!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna sukienka, najfajniejsze jest to, że nikt nie będzie miał takiej samej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. love that skirt!!! You look fabulous

    OdpowiedzUsuń
  14. obie wersje sukienki bardzo mi sie podobają, lubie takie rzeczy, które mają wilorakie zastosowanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypadkowo trafiłam na blog, patrze i patrze a tu nasze poczciwe Łosice;)
    Świetne stylizacje i jaki talent :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników