sobota, 24 stycznia 2015

Moje maszyny do szycia. JUKI i Janome.

http://annaonopiuk.blogspot.com/2015/01/moje-maszyny-do-szycia-juki-i-janome.html
Przedstawię Wam maszyny, na których aktualnie szyję. Będzie też trochę o cenach maszyn. Szczegółowe recenzje i moja opinia o tych maszynach będzie się pojawiać w kolejnych postach.
Wszystkie maszyny, które Wam dziś krótko przedstawię kupiłam w kwietniu 2014r.
Zacznę od JUKI HZL F-600 maszyny wieloczynnościowej komputerowej. Gdy zaczęłam na nią zerkać kosztowała 3200zł. Kupiłam ją za 3400zł. Teraz sprawdzałam jej cenę, jest to już 3650zł. Maszyny domowe drożeją w szybkim tempie. Przy wyborze tej maszyny zastanawiałam się jeszcze nad Janome MC6600P z wbudowanym górnym transportem. O zgrozo, ta to dopiero podrożała.
Z 3999zł jest już 4499zł. Serce podpowiadało Juki, rozum Janome - jak widać, wygrało serce. Ale ciągle mam chęć na wypróbowanie i porównanie jej do Janome. Przed zakupem prawie 5 miesięcy zastanawiałam się co kupić. Ja się zastanawiałam a ceny maszyn leciały w górę. Akurat przy zakupie maszyn raty mają zdecydowanie większy sens, niż systematyczne oszczędzanie na nie - ostatecznie może wyjść korzystniej.
Juki HZL-F600 ma 225 ściegów, 4 kroje pisma bez polskich znaków, podnośnik kolanowy, stolik powiększający pole pracy, automatyczne obcinanie wszystkich nici, pozycjonowanie igły, stopkę kroczącą i specjalną stopkę do obszywania dziurek na 16 różnych sposobów. Janome MC6600P ma tylko 7 różnych obszyć dziurek. Właśnie to w dużej mierze zaważyło na moim wyborze.
Obsługa jest w zasadzie intuicyjna i prosta. 
Maszyny używam do dziurek, pikowania, ozdabiania, wyszywania liter, szycia drobnych rzeczy, skracania spodni jeansowych i zawsze gdy potrzebuje więcej niż ściegu prostego. Generalnie drugi raz bym jej nie kupiła, moja ocena jej nie będzie cukierkowa.
Maszyna ma też praktyczny schowek-osłonę. A to bardzo się przydaje.
Overlock JUKI MO6714S koszt 3550zł, obecnie można go kupić w tej samej cenie. To overlock 3- 4-nitkowy. Ma możliwość szycia 3 ściegami: 4-nitkowy zszywający, 3-nitkowy obrzucający wąski i 3-nitkowy obrzucający szeroki.
Wbrew pozorom nawlekanie i regulacja nie są takie trudne. Najwięcej problemu sprawia nawlekanie chwytacza dolnej nici. 
Wcześniej zastanawiałam się nad czymś mniejszym niż przemysłowa maszyna ze stołem 55x106cm. Konkretnie myślałam o JUKI MO1000 lub 2w1 Merrylock 689. Ostatecznie ze względu na działalność i potrzebę szybkiego szycia kupiłam przemysłowy. Samo to, że spróbowałam szycia na przemysłowym wcześniej, wywoływało chęć postawienia sobie takiego w domu do celów tylko domowych, ta szybkość zachwyca:)
Teraz trochę przemeblowaliśmy sobie mieszkanie i wszystkie maszyny stoją w salono-sypialni. Po za tym, że po każdym szyciu muszę latać ze ścierkami, więcej minusów takiego rozwiązania nie widzę. Może jeszcze to, że goście namiętnie kręcą pokrętłami a dopiero po fakcie pytają "mogę pokręcić, mogę pokręcić" :) Aaaa bym zapomniała, over ma imię (jako jedyny) - Stefan. I nie ma wad.
To już archiwalne zdjęcie. Obecne ustawienie pokażę Wam na wiosnę, gdy pomaluję, ostatnie nie białe ściany, na biało. Teraz mam w spadku (ach te przeprowadzki) kolor orchidei zmielonej z korzeniami i moreli zmielonej z pestką więc... lepiej nie.
JUKI DDL8700 Stębnówka do szycia lekkiego i średniego. Kupiłam za 1750zł już w zestawie z silnikiem energo, lampką (bardzo się przydaje do szycia czarnych i ciemnych rzeczy) i pozycjonowaniem igły (w pedale). Cena aktualna to 1800zł. Maszyna szyje tylko ściegiem prostym. Ma opcje szycia wstecz po dociśnięciu dźwigni.
I to maszyna, której wcale nie miałam zamiaru kupić. Bo mam też stebnówkę ze stołem Łucznika (lekko mi umarła po całym dniu szycia) i byłam nastawiona, że to HZL-F600 będzie tą główną maszyną. 
Wcześniej miałam okazje poszyć na tańszym odpowiedniku tej maszyny z silnikiem sprzęgłowym. Zrywna, niekontaktowa i nieprzewidywalna. Jednym słowem zniechęcająca. Złe wrażenie zatarłam dopiero po próbie na stębnówce JUKI z automatyką. 
Do tej zostałam namówiona przez sprzedawcę, i dobrze, że namawiał mnie dzielnie i długo :) To maszyna, na której szyje najwięcej. W starciu z domowymi wygrywa, gdy chodzi o szycie rzeczy dużych i ciężkich typu poprawki przy sukniach ślubnych. Ta maszyna też nie ma wad, no może jedną tyciunia wadę ;)
Janome CoverPro 1000CPX. Maszyna trzeciej potrzeby po stębnówce i overlocku. Kupiłam za 1700zł, obecnie w cenie 1899zł. Maszyna szyje ściegiem łańcuszkowym i ściegami drabinkowymi. 
Wykorzystuje ją do wykończenia dekoltów, dołów bluzek i rękawów z dzianin a także do ozdabiania.
Generalnie szyje na niej najmniej. 
To taka maszyna, której jak nie ma wydaje się, że życie i szycie jest bez sensu a jak jest, stoi i czasami wygląda spod pokrowca :)
A co z Łucznikiem? Teraz jest schowany w stole i ma etat stojaka na kwiaty. Kiedyś, nam nadzieje w większym mieszkaniu wyeksponuje go jako zabytek i rodzinna pamiątka. Jest piękny i miło na niego popatrzeć, ale nie mam serca już go męczyć mając przemysłowe maszyny.

Do pełni szczęścia brakuje mi hafciarki :)


 ZOBACZ TEŻ :

http://annaonopiuk.blogspot.com/2013/01/silver-crest-maszyna-z-lidla-czyli-moja.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/04/uszyj-sobie-jajko-wielkanocne.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/05/silver-crest-maszyna-do-szycia-z-lidla.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2012/09/skracanie-spodnicy-od-gory-nstrukcja.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/08/wiejskie-klimaty-nie-tym-razem-cos.html#morehttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/10/poszewka-na-poduszke-jak-szyc-prosta.html

http://annaonopiuk.blogspot.com/2014/11/8-nici-na-overlocku.htmlhttp://annaonopiuk.blogspot.com/2015/01/jak-uszyc-tiulowa-spodnice-tiulowa.html#morehttp://annaonopiuk.blogspot.com/2014/12/rzep-sie-rzepi-rzep-inaczej-z-nolle.html

47 komentarzy:

  1. Profesjonalistka z Ciebie ! Masz wspaniałe maszyny ! Ja marzę o nowej i muszę zabrać się porządnie za odkładanie pieniedzy, bo to drogie rzeczy są ... Zastanawiam się czy opanowanie takiej maszyny jest trudne ? :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowych nawet zaawansowanych wersji - myślę, że nie, jeśli ktoś już trochę szyje. Z przemysłowymi jedynym problemem może być złożenie, wstawienie silnika, wlanie oleju itd. Moje przyjechały już złożone a mechanik na miejscu wszystko zrobił, więc też bezproblemowo :)
      A o jakiej marzysz? :)

      Usuń
  2. Nieźle się prezentują :) Mój stary Łucznik baaardzo skromnie by przy nich wyglądał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie uśmierciłam już 3 stare Łuczniki, ostatni mi padł po maratonie 12sto godzinnego szycia ;) z silnika tylko dym poleciał. Później była Silver Crest, która żyje i ma się nadal dobrze, ale po zakupie tych powyższych zmieniła właścicielkę :) Stare Łuczniki mają swój urok i wcale nie są takie skromne, ale za dużo od nich chciałam

      Usuń
  3. Ty masz jakąś firmę odzieżową, czy tylko dla siebie tak profesjonalnie szyjesz :)? Super maszyny, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na domowe potrzeby miałam kupić wtedy w kwietniu przemysłowy overlock i tą samą wieloczynnościówkę :) :) Tak to jest jak się wsiąknie w szycie to z czasem chce się mieć coraz lepszy sprzęt.
      Mam szyjące koleżanki, które szyją tylko dla siebie i rodziny a mają jeszcze lepsze sprzęty typu maszyno-hafciarka za 14000 - 20000zł, overlock z obcinaniem nawet nie chce wiedzieć za ile :D marzenie
      Mam działalność, teraz głównie poprawki krawieckie wykonuje :) Dresy dla dzieci, sukienki, spódnice, bluzki wedle pomysłów klientów itd. A jak to się rozwinie i czy się rozwinie - czas pokaże. Z boku jest odnośnik Krewetka w Moro. A na lato zawieszam na chwile, żeby się polenić na urlopie i swój stos w końcu wyszyć :)

      Usuń
    2. Wczoraj, zaraz po dodaniu komentarza przejrzałam Twojego bloga i znalazłam w sumie sama odpowiedź ;) Od dawna szyjesz? Rzeczy na sprzedaż wyglądają świetnie :)

      Usuń
    3. Na sprzedaż niedługo, dla siebie od dziecka. Zaczynałam od torebek szytych wyłącznie i dosłownie ręcznie :) Ręcznie też szyłam spódnice a potem odkryłam, że na maszynie jest szybciej :) Na studiach przez całe 6lat nie uszyłam nic, ani jednej rzeczy;) Więc to różnie z szyciem było

      Usuń
  4. Maszyny super ! Ja własnie jestem posiadaczką Janome MC 6600, w planach była zupełnie inna maszyna ale w końcu sprzedawca jak to oni mają przekonał mnie do MC i nie żałuję. Szyje na niej juz 4 lata, maszyna należy do półprzemysłowych, ma masywną stalową konstrukcję ale obudowa jest estetyczna i fajnie rozwiązana (lekka nie jest) szyje fantastycznie, przy okazji kupiłam do tego kapitalny overlock Janome 1200D - 10 ściegów, i coverlock 1000CP co prawda w overlocku sa podobne funkcje ale dla świetego spokoju chciałam coś czego nie bede musiała przestawiać kiedy bede wykańczać dzianinę. Wszystkie maszyny eksploatuje już 4 lata i na razie jest ok. Marzy mi się hafciarka ale tu trzeba troche pooszczedzać, tania nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak o niej piszesz, to jeszcze zacznę żałować, że nie kupiłam jej he he

      Usuń
  5. jak dla mnie to bardzo profesjonalny sprzęt, ostatnio tez kupiłam sobie nowa maszynę - Janome i jest dla mnie wystarczająco skomplikowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam, że PFAFF jest najlepszy. Szkoda tylko, że tak ciężko z dostępnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zasada głosi, że najlepsze domowe to Janome a przemysłowe JUKI ;) Pfaff widziałam tylko na szwalniach z ciężkim szyciem (obuwie, tapicerki), to rzeczywiście mało dostępna i popularna firma jeśli chodzi o domowe maszyny

      Usuń
    2. Pfaff był bardzo dobry kiedyś, mam kupiony 18 może 20 lat temu overlock Pfaffa (wtedy 1500 zł też niemało) który szył kapitalnie i to na dwóch nożach przez tyle lat i tylko dlatego na dwóch bo przez nieuwagę przeszyłam szpilkę, te noże chyba się nie tepiły, ale teraz slyszałam rózne opinie, że składane w Chinach to już nie to :)
      Mam tez maszynę domową firmy Huskvarna kupioną 12 lat temu, fantastyczna, mała a nie oparło się jej nic. Płaszcze, skóry, przeszło pod nią wszystko :)

      Usuń
    3. W Holandii Pfaffy sa dosc latwo dostepne w specjalistycznych sklepach. Sama mam 2. Jeden bardzo prosty model ma juz 10 lat z haczykiem, poltora roku temu maz mi zafundowal Quilt Expression za 1300 euro i to tylko dlatego, ze wchodzil nowy model za 1800 (teraz juz jest inny, a ten kosztuje 1600 euro). Genialne maszyny. Systemu IDT nie oddalabym juz za za nic w swiecie. W zasadzie uczylam sie szyc na tym pierwszym Pfaffie, sama metoda prob i bledow. Teraz szyje glownie quilty i nawet maz uwaza, ze zadnego prezentu tak intensywnie nie uzywalam :D Przed zakupem ogladalam polecana na forum Janome, jednak Pfaff okazal sie bardziej atrakcyjny i znacznie ciezszy, nieco szerszy i z wiekszymi mozliwosciami za nieco nizsza cene (dzieki promocji). Szyje wszystko jak leci, automatycznie nawleka i obcina nici, ma 2 lampy (co przy zepsutych lampach przy stole nadal pozwala komfortowo szyc), daje rade ciezkim tkaninom (o ile igla wytrzyma). Cena jest odstraszajaca, ale musialam szybko cos skonczyc kiedys na ponoc dobrej Husqvarnie kolezanki i klelam na czym swiat stoi. Jakby sie dom palil, to przypuszczam, ze poza dzieckiem w pierwszej kolejnosci maszyne bym ratowala :D. Cieszy mnie rowniez fakt, ze quiltowej nie trzeba smarowac, nigdy tego nie lubilam. Czysci sie latwo, obsluga jest dziecinnie prosta (syn pare razy eksperymentowal ze sciegami poprawiajac samoocene, bo dzieki podwojnemu transportowi nawet sliskie czy ciezkie rzeczy szyje prosciutenko. Przy niej to nawet szyc nie trzeba umiec. Do ratowania ma tylko jedna wade: jest piekielnie ciezka (obie skladane w Niemczech).

      Usuń
    4. Oooo to ciekawe rzeczy piszesz :) A u nas takie niepopularne.

      Usuń
  7. Mam w planach zakup maszyny i spróbowanie swoich sił w tym fachu. Nie mam pojęcia jednak co wybrać na początek. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie szyłaś wcześniej i nie wiesz czy to pokochasz to najlepiej wybrać się gdzieś na warsztaty szyciowe, często bezpłatne albo do kawiarenki szyciowej i popróbować. A jeśli w okolicy nie masz takich możliwości na początek polecam Silver Crest z Lidla około 333zł, niestety nie są w stałej ofercie, na blogu mam szczegółową recenzje tej maszyny i instrukcje obsługi dla właśnie początkujących. Trochę droższa opcja to np. najtańsze z modeli Juki lub Janome.

      Usuń
  8. Wow, jest moc :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pierniczę, chciałabym umieć obsługiwać takie cacka :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeeej zazdroszcze maszyn! Ja muszę działać na moich starych gracikach :(. A u Ciebie takie cuda <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprzęt fajnie wygląda, szkoda, że nie umiem szyć :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super warsztat masz, takich maszyn wiele osób może pozazdrościć :-) Ja szyję na hafciarce Husqvarny i muszę przyznać, że nawet grube materiału i skóry daje radę. Miałam tą renderkę co Ty, ale sprzedałam i kupiłam Coverlocka Husqvarny, bo stwierdziłam, że zawsze się może przydać funkcja overlocka, gdy stary odmówi posłuszeństwa :-) Zastanawiałam się nad zakupem stebnówki przemysłowej i miałam okazję popróbować szycia na Juki, ale jakoś nie bardzo mnie porwało. Dużo osób szyjących chwali przemysłówki, ale mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przemysłowych dużo zależy od silnika i zamocowania pedałów itd. Moja chodzi płynnie, bez żadnych zrywów na silniku energo. I cóż uwielbiam na niej szyć :) Hafciarka mi się marzy, mam nawet wstępny typ :)

      Usuń
  13. Trafiłam na twój blog przypadkowo i bardzo mi się tutaj podoba
    życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu i obu tak dalej
    będę tutaj częściej zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli można wiedzieć gdzie można nabyć takie maszyny Juki ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Maszyny o takich jakich marzę :) Gdzie można zakupić maszyny Juki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam wszystkie w Krakowie, Mega Maszyny
      mega-maszyny.pl
      i polecam :)

      Usuń
  16. Piękne masz te maszyny :) Ja ostatnio trochę próbuję szyć, no i przyszedł czas żeby kupić swoją pierwszą maszynę - na razie pożyczałam od teściowej, ale wiesz jak to jest z pożyczaniem... Niestety nie stać mnie na Janome, myślałam bardziej o czymś w okolicach 500 pln. Pisałaś, że używałaś Łuczników - czy zakup Kornelia to dobry pomysł? Dopiero zaczynam, więc raczej nie będę jej zamęczać. Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cenie Kornelii spokojnie kupisz najtańszy model Juki lub Janome z praktycznie tymi samymi funkcjami :) Więc ja bym postawiła na nie

      Usuń
  17. Świetne maszyny. Zastanawiam się nad kupieniem jednej z nich.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Panią. Obserwuję Pani bloga od dłuższego czasu i widzę, że Dziewczyny piszące do Pani traktuje Pani bardzo serdecznie. Dlatego pozwolę sobie zapytać Panią o zdaje się błahostkę, ale dla mnie ważną. Właśnie zaczynam przygodę z maszyną Janome 5060dc. Przez prawie 40 lat szyłam na Łuczniku nie mającym obcinania automatycznego. Bardzo proszę o podpowiedź czy automatyczne obcinanie po zakończeniu fragmentu szycia uruchamiamy z igłą w pozycji dolnej czy górnej. Ja wykonuję to w pozycji górnej, ale zauważyłam, igła przed obcięciem na moment ponownie wbija się w tkaninę więc może nie powinnam jej podnosić. Sory, że pytam o taki drobiazg, ale nie miałam doświadczenia z tymi maszynami. Nie pytam blogerki Eti, bo po jednej odpowiedzi, z którą się zwróciłam odpisała mi
    w taki sposób, że nigdy jej o nic nie zapytam. Dobrze, że się zreflektowała i wykasowała część tego wpisu (może ktoś jej zwrócił uwagę ). Firma Eti to profesjonaliści w każdym calu, dziwię się, że mają taką "ambasadorkę" swojej Firmy. Szkoda gadać. Łączę pozdrowienia, Wanda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie jest to bez znaczenia czy igła jest w górze czy w dole w maszynach, w których igła zatrzymuje się dokładnie wtedy gdy puszczamy pedał, a w tych (teraz już większość), w których zawsze igła jest w dole nie ma potrzeby jej podnoszenia. Maszyna w czasie automatycznego obcinania ustawia się do odpowiedniej pozycji i tak jak zostanie igła w dole czy w górze nie ma potrzeby jej ruszać. U mnie zawsze zostaje w materiale i wtedy obcinam :) Czyli jednym słowem nie podnosić :)

      Usuń
  19. Bardzo dziękuję. Skoro mogę w procesie szycia zaoszczędzić trochę czasu zbędnymi czynnościami to dobra wiadomość. Pozdrawiam serdecznie. Wanda

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja szyję od ok.1,5 roku na Singerze 8280.Szału nie ma ale na początek mojej przygody szyciowej był ok ;p
    Teraz zaczęłam oczekiwać czegoś więcej od maszyny ;p Marzy mi się Janome TXL607 ma m.in.opcje wyszywania literek itp :)) Ale Juki HZL-K85 też ma taką opcję no i jest tańsza ;p Z tego co wyczytałam te dwie marki są najbardziej rozchwytywane przez szyjące dziewczyny :) Znalazłam też maszynę SINGER "1" ONE PLUS ale chyba jednak Juki lub Janome będzie dużo lepsza ;p A ty może miałaś przyjemność pracować na którejś z maszyn wymienionych przeze mnie?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postawiłabym na Janome. Zgodnie ze starą i nadal sprawdzającą się zasadą: domowe - Janome, przemysłowe - Juki :)

      Usuń
    2. A co Pani mysli o maszynie firmy BROTHER?

      Usuń
  21. A czy w overlocku Juki 6714 mozna odlaczyc noz? Kusi mnie najbardziej predkosc tej maszyny. W porownaniu do overlocka Janome z predkoscia 1300 wkluc, 7000Juki wydaje sie byc niewybrazalnie szybsze. Chce wybrac pomiedzy Janome 744d, Janome 4234xl, Brother 4234d... ale poczytalam o Juki 6714 I nie spie po nocach :)) Szyje domowo i na sprzedaz. Pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noża nie można odłączyć, szycie jest o wiele szybsze

      Usuń
  22. A czy w overlocku Juki 6714 mozna odlaczyc noz? Kusi mnie najbardziej predkosc tej maszyny. W porownaniu do overlocka Janome z predkoscia 1300 wkluc, 7000Juki wydaje sie byc niewybrazalnie szybsze. Chce wybrac pomiedzy Janome 744d, Janome 4234xl, Brother 4234d... ale poczytalam o Juki 6714 I nie spie po nocach :)) Szyje domowo i na sprzedaz. Pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam,
    Pani Aniu mam do wyboru ofertę: nową Juki f400 za 2000 zł i roczną Janome S5 za 2700 zł.Czy warto dopłacić 700 zł do Janome S5 czy lepiej kupić nową Juki F400. Pytam Panią dlatego bo dłuższego eksploatuje Pani F600 .
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czy bym dopłacała do Janome, czy kupiła po prostu Janome w cenie do 2000zł ale na pewnie nie kupiłabym drugi raz Juki, modelu z komputerem. Przemysłowe to cudo, ale ich domowe to eh, Silver Crest jest lepsza a kosztuje 330zł

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję:) :) :)

Autorka bloga nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczonych przez czytelników